W ciągu 9 miesięcy…
Yvonne po przyjeździe do USA zamieszkała w Los Angeles, gdzie kupiła dość spore mieszkanie. Z balkonu miała piękny widok na plażę i ocean, za którym co wieczór chowało się słońce. Dziewczyna codziennie obserwowała to piękne zjawisko zachwycając się przy tym oraz nie mogąc doczekać się, kiedy jej dziecko pojawi się już na świecie.
Wreszcie nadszedł ten upragniony dzień, kiedy Yvonne mogła wreszcie wziąć na ręce swoje dziecko, swojego syna. W tym ważnym dniu byli z nią Natalie z Zaynem oraz Ewelina z Krzyśkiem.
- Jaki piękny chłopczyk – zachwycały się na zmianę Nati z Eweliną.
- Oczy ma po tobie – zwróciła się do Yv Ewelina.
- No co ty, te oczy to oczy Nathana, prawda Yv? – upierała się Natalie.
Wszyscy spojrzeli na Iwonę.
- Tak, masz rację Nati. Usta, oczy, nos ma po Nathanie… - westchnęła Yvonne. Gotowa była się rozpłakać, gdyby nie było przy niej przyjaciół. Tak bardzo by chciała, żeby Nath był tu teraz z nią i dzieckiem.
- Jak dasz na imię chłopcu? – zapytała Ew przerywając niezręczną ciszę.
- James – odpowiedziała Yv po chwili zastanowienia.
Dwa lata później…
Cała grupa, to jest Max z Michelle, Siva z Nareshą, Tom z Kelsey, Jay z Jessicą, Natalie z Zaynem oraz Nathan siedzieli w salonie i oglądali jakąś komedię głośno się przy tym śmiejąc. Nie było widać tego po nich ale każdemu kogoś brakowało w tym całym zgromadzeniu. A tym kimś była Yvonne. Jej nieobecność doskwierała im na każdym kroku. Dziewczyna od swojego wyjazdu nie kontaktowała się z przyjaciółmi, oprócz Natalie, która na bieżąco wiedziała, co dzieje się u niej i małego James’a.
Gdy film się skończył Nathan od razu poszedł na górę. W tym samym czasie rozległ się też dźwięk komórki. Każdy sięgnął po swoją.
- Moja! – krzyknęła uradowana Natalie, ale widząc kto dzwoni szybko wyszła na taras – Yvonne! Tak się cieszę, że dzwonisz! Tak dawno nie rozmawiałyśmy. No, opowiadaj co tam u Was słychać.
- Ale pozwól mi dojść do słowa – zaśmiała się w słuchawce Yv.
- Przepraszam, już będę cicho.
- Więc po pierwsze, wysłałam Ci kolejną porcję zdjęć małego. Po drugie, chciałam Cię zaprosić z Zaynem, James niedługo będzie obchodził drugie urodziny, a nie chcę spędzać tego dnia sama….
- No jasne, że przyjedziemy, masz to jak w banku.
- Żebyś Ty słyszała, jak on gaworzy po swojemu i jak mówi do mnie „mama”. Ma taki piękny głos… - rozmarzyła się Yv.
- No nie dziwne, w końcu syn Nathana, sławnego piosenkarza.
- Wkraczasz na nieodpowiednie tematy…
- Przestań, takie ukrywanie przed Nathem faktu, że ma syna nie wpłynie dobrze na rozwój dziecka. James potrzebuje ojca. Co mu powiesz, gdy któregoś dnia zapyta się, gdzie jest jego tata? – Natalie prawie krzyczała. Rozumiała przyjaciółkę ale miała dość okłamywania wszystkich.
- To nie jest rozmowa na telefon. Jak przyjedziesz to pogadamy.
- Mówię Ci, przemyśl to jeszcze – Natalie poprosiła Yvonne.
Pożegnały się. Natalie nie chciała naskakiwać na Yv ale ileż można trzymać wszystko w tajemnicy i ranić jednocześnie tyle osób. Zrezygnowana schowała komórkę do kieszeni. Wzniosła oczy ku niebu. Odwróciła się i w tej samej chwili krzyknęła. Nad nią, na balkonie stał… Nathan. Chłopak patrzył na dziewczynę z niedowierzaniem, które widać było w jego oczach na zmianę z bólem, a dłonie kurczowo zaciskał na barierce. Natalie zaczęła lekko dygotać. Była pewna, że wszystko słyszał. „Co ja mam teraz zrobić?” myślała gorączkowo.
- Chodź na górę – powiedział oschle. Nie była to prośba, tylko rozkaz.
Po wypowiedzianych słowach znikł w pokoju. Nati nie miała innego wyjścia, więc weszła do domu, a potem poszła na piętro. Strasznie bała się tej rozmowy…
I już jest nowy rozdział II części opowiadania ;)
Wyszedł krótki, nie wiem dlaczego. No trudno, następny postaram się napisać dłuższy i ciekawszy ;D
Wyszedł krótki, nie wiem dlaczego. No trudno, następny postaram się napisać dłuższy i ciekawszy ;D
Czytając Wasze komentarze popłakałam się... Tyle miłych słów, że nie miałam serca zostawić tak tego.
Dziękuję, że czytacie moje opowiadanie oraz za komentarze, które dla mnie dużo znaczą.
Uwielbiam Was ;*** Nie, cofnij ;d
KOCHAM WAS, kurdę, KOCHAM!!! <333
Super ;)
OdpowiedzUsuńNie nie super- świetnie
Nie to też mało zajebiście <3
Super :)
OdpowiedzUsuńbardzo cieszę , że piszesz dalej
my Ciebie też kochamy <33
OdpowiedzUsuńa rozdział? no tak jak zawsze zajebisty ;D
i znów takie zakończenie, aach ;)
PO PROSTU PIĘKNE :)
OdpowiedzUsuńDziewczyny ty masz taki talent ! ;*
OdpowiedzUsuńZakochałam sie w twoim blogu ! ♥
Przy tym rozdziale myślałam, ze sie połaczę ! ;]
Czekam na kolejny ! ;*
świetnie zaczęłaś :)))
OdpowiedzUsuńJane
Ja też cię Kocham!!!
OdpowiedzUsuńChyba ci sie oświadczę! Albo nie bo to dziwne... XD
To jest po prostu Zajebiaszczaste!
No to się już kolejnego nie mogę doczekać... po prostu mnie nosi! XD
BOMBA!
<3<3
No nie bd bić pokłony !!!
UsuńOd dziś twój blog jest moją biblią ...co ja gadam od początku tak było!!!
KOCHAM CIĘ i twoje opowiadanie!<33
Dziękuję , że napisałaś i w takim momencie kończyć no nie ładnie !
Jaram się tym xD I czekam co dalej !;]
Dziękuję, dziękuję i jeszcze raz dziękuję, że piszesz dalej. ;*** ;***
OdpowiedzUsuńKocham to twoje opowiadanie. <333
A co do tego rozdziału to jest zajebisty !!! ;D
<333
Świetny ! . Łoo .. szykuje się rozmowa .. ; D
OdpowiedzUsuńno , no czekam z niecierpliwością na finish tej rozmowy ..
Na kolejne też czekam :) .. ♥
Cieszę się , że nie zablokowałaś tego bloga ! ^.^ .. ; ]
KOCHAM TEGO BLOGA I DZIEKUJE ZE KONTYNUUJESZ I TAK JAK PROSILAM PO 9MIESIACACH DZIEKI DZIEKI DZIEKI :*****
OdpowiedzUsuńCzekam na next'a ;***
Kocham twoje opowiadanie, przy poprzednim rozdziale się popłakałam, a przy tym mało brakowało :P masz talent już nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału :* <3
OdpowiedzUsuńja też cię kocham <3 ! super, że już kolejny :D szybko następny, czekam <3 :D
OdpowiedzUsuńaaaaa niesamowite! <3 uwielbiam to jak piszesz! ;**
OdpowiedzUsuńCudo! To jest zajebiste i fantastyczne i piekne i moglabym jeszcze tak wymieniac!
OdpowiedzUsuńKocham! ;*
Czekam na next!
ja teraz nie żartuje , ale się popłakałam ... na serio .. ryczałam ...
OdpowiedzUsuńKiedy przeczytałam już początek to .. omg, słów mi brakuje , żeby coś tak nieziemskiego i wspaniałego opisać ...;*
Powiem w skrócie ...
KOCHAM , KOCHAM , KOCHAM <33333 ♥♥♥ ;******
i dziękuje , że zaczęłaś drugą cześć ...
jaram sie :D
OdpowiedzUsuńjak dobrze że będziesz pisać dalej <3
czekam na next :)
~P.
wiedziałam że to bd James! wiedziałam! ;p
OdpowiedzUsuńzajebiste, pisz dalej, bo umieram z ciekawości! *w*
a tak wgl to pamiętasz mnie? kiedyś byłam waszą siostrą.... ;)
Jest, jest, jest. :)
OdpowiedzUsuńJuuuuhu
Bałam się, że całkowicie zrezygnujesz. :(
Ale jest rozdział, jest zajebisty, jest impreza... ;)
Czekam na następny.
Cudny!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
OdpowiedzUsuń<3 <3 <3 <3 <3
Czekam na kolejny :*
Łoł ,czekam z niecierpliwością na następny rozdział...
OdpowiedzUsuńNo cieszę się bardzo, że piszesz dalej i... jest SUPER !!!
OdpowiedzUsuńCzekam z niecierpliwością na ciąg dalszy :D
kobieto ale ty masz talent! muszę wziąć od Ciebie korepetycje z pisania :D czekam na następny :)
OdpowiedzUsuńczekam, czekam:D jeszcze w takim momencie:D kocham<3
OdpowiedzUsuń