poniedziałek, 12 marca 2012

Rozdział 32 (Część II).

W ciągu 9 miesięcy…
Yvonne po przyjeździe do USA zamieszkała w Los Angeles, gdzie kupiła dość spore mieszkanie. Z balkonu miała piękny widok na plażę i ocean, za którym co wieczór chowało się słońce. Dziewczyna codziennie obserwowała to piękne zjawisko zachwycając się przy tym oraz nie mogąc doczekać się, kiedy jej dziecko pojawi się już na świecie.
Wreszcie nadszedł ten upragniony dzień, kiedy Yvonne mogła wreszcie wziąć na ręce swoje dziecko, swojego syna. W tym ważnym dniu byli z nią Natalie z Zaynem oraz Ewelina z Krzyśkiem.
- Jaki piękny chłopczyk – zachwycały się na zmianę Nati z Eweliną.
- Oczy ma po tobie – zwróciła się do Yv Ewelina.
- No co ty, te oczy to oczy Nathana, prawda Yv? – upierała się Natalie.
Wszyscy spojrzeli na Iwonę.
- Tak, masz rację Nati. Usta, oczy, nos ma po Nathanie… - westchnęła Yvonne. Gotowa była się rozpłakać, gdyby nie było przy niej przyjaciół. Tak bardzo by chciała, żeby Nath był tu teraz z nią i dzieckiem.
- Jak dasz na imię chłopcu? – zapytała Ew przerywając niezręczną ciszę.
- James – odpowiedziała Yv po chwili zastanowienia.


Dwa lata później…
Cała grupa, to jest Max z Michelle, Siva z Nareshą, Tom z Kelsey, Jay z Jessicą, Natalie z Zaynem oraz Nathan siedzieli w salonie i oglądali jakąś komedię głośno się przy tym śmiejąc. Nie było widać tego po nich ale każdemu kogoś brakowało w tym całym zgromadzeniu. A tym kimś była Yvonne. Jej nieobecność doskwierała im na każdym kroku. Dziewczyna od swojego wyjazdu nie kontaktowała się z przyjaciółmi, oprócz Natalie, która na bieżąco wiedziała, co dzieje się u niej i małego James’a.
Gdy film się skończył Nathan od razu poszedł na górę. W tym samym czasie rozległ się też dźwięk komórki. Każdy sięgnął po swoją.
- Moja! – krzyknęła uradowana Natalie, ale widząc kto dzwoni szybko wyszła na taras – Yvonne! Tak się cieszę, że dzwonisz! Tak dawno nie rozmawiałyśmy. No, opowiadaj co tam u Was słychać.
- Ale pozwól mi dojść do słowa – zaśmiała się w słuchawce Yv.
- Przepraszam, już będę cicho.
- Więc po pierwsze, wysłałam Ci kolejną porcję zdjęć małego. Po drugie, chciałam Cię zaprosić z Zaynem, James niedługo będzie obchodził drugie urodziny, a nie chcę spędzać tego dnia sama….
- No jasne, że przyjedziemy, masz to jak w banku.
- Żebyś Ty słyszała, jak on gaworzy po swojemu i jak mówi do mnie „mama”. Ma taki piękny głos… - rozmarzyła się Yv.
- No nie dziwne, w końcu syn Nathana, sławnego piosenkarza.
- Wkraczasz na nieodpowiednie tematy…
- Przestań, takie ukrywanie przed Nathem faktu, że ma syna nie wpłynie dobrze na rozwój dziecka. James potrzebuje ojca. Co mu powiesz, gdy któregoś dnia zapyta się, gdzie jest jego tata? – Natalie prawie krzyczała. Rozumiała przyjaciółkę ale miała dość okłamywania wszystkich.
- To nie jest rozmowa na telefon. Jak przyjedziesz to pogadamy.
- Mówię Ci, przemyśl to jeszcze – Natalie poprosiła Yvonne.
Pożegnały się. Natalie nie chciała naskakiwać na Yv ale ileż można trzymać wszystko w tajemnicy i ranić jednocześnie tyle osób. Zrezygnowana schowała komórkę do kieszeni. Wzniosła oczy ku niebu. Odwróciła się i w tej samej chwili krzyknęła. Nad nią, na balkonie stał… Nathan. Chłopak patrzył na dziewczynę z niedowierzaniem, które widać było w jego oczach na zmianę z bólem, a dłonie kurczowo zaciskał na barierce. Natalie zaczęła lekko dygotać. Była pewna, że wszystko słyszał. „Co ja mam teraz zrobić?” myślała gorączkowo.
- Chodź na górę – powiedział oschle. Nie była to prośba, tylko rozkaz.
Po wypowiedzianych słowach znikł w pokoju. Nati nie miała innego wyjścia, więc weszła do domu, a potem poszła na piętro. Strasznie bała się tej rozmowy…


I już jest nowy rozdział II części opowiadania ;)
Wyszedł krótki, nie wiem dlaczego. No trudno, następny postaram się napisać dłuższy i ciekawszy ;D

Czytając Wasze komentarze popłakałam się... Tyle miłych słów, że nie miałam serca zostawić tak tego. 
Dziękuję, że czytacie moje opowiadanie oraz za komentarze, które dla mnie dużo znaczą. 
Uwielbiam Was ;***  Nie, cofnij ;d
KOCHAM WAS, kurdę, KOCHAM!!! <333

24 komentarze:

  1. Super ;)
    Nie nie super- świetnie
    Nie to też mało zajebiście <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Super :)
    bardzo cieszę , że piszesz dalej

    OdpowiedzUsuń
  3. my Ciebie też kochamy <33
    a rozdział? no tak jak zawsze zajebisty ;D
    i znów takie zakończenie, aach ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. PO PROSTU PIĘKNE :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziewczyny ty masz taki talent ! ;*
    Zakochałam sie w twoim blogu ! ♥
    Przy tym rozdziale myślałam, ze sie połaczę ! ;]
    Czekam na kolejny ! ;*

    OdpowiedzUsuń
  6. świetnie zaczęłaś :)))
    Jane

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja też cię Kocham!!!
    Chyba ci sie oświadczę! Albo nie bo to dziwne... XD
    To jest po prostu Zajebiaszczaste!
    No to się już kolejnego nie mogę doczekać... po prostu mnie nosi! XD
    BOMBA!
    <3<3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie bd bić pokłony !!!
      Od dziś twój blog jest moją biblią ...co ja gadam od początku tak było!!!
      KOCHAM CIĘ i twoje opowiadanie!<33
      Dziękuję , że napisałaś i w takim momencie kończyć no nie ładnie !
      Jaram się tym xD I czekam co dalej !;]

      Usuń
  8. Dziękuję, dziękuję i jeszcze raz dziękuję, że piszesz dalej. ;*** ;***
    Kocham to twoje opowiadanie. <333
    A co do tego rozdziału to jest zajebisty !!! ;D
    <333

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny ! . Łoo .. szykuje się rozmowa .. ; D
    no , no czekam z niecierpliwością na finish tej rozmowy ..
    Na kolejne też czekam :) .. ♥
    Cieszę się , że nie zablokowałaś tego bloga ! ^.^ .. ; ]

    OdpowiedzUsuń
  10. KOCHAM TEGO BLOGA I DZIEKUJE ZE KONTYNUUJESZ I TAK JAK PROSILAM PO 9MIESIACACH DZIEKI DZIEKI DZIEKI :*****

    Czekam na next'a ;***

    OdpowiedzUsuń
  11. Kocham twoje opowiadanie, przy poprzednim rozdziale się popłakałam, a przy tym mało brakowało :P masz talent już nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału :* <3

    OdpowiedzUsuń
  12. ja też cię kocham <3 ! super, że już kolejny :D szybko następny, czekam <3 :D

    OdpowiedzUsuń
  13. ekscentryczna12 marca 2012 20:52

    aaaaa niesamowite! <3 uwielbiam to jak piszesz! ;**

    OdpowiedzUsuń
  14. Cudo! To jest zajebiste i fantastyczne i piekne i moglabym jeszcze tak wymieniac!
    Kocham! ;*
    Czekam na next!

    OdpowiedzUsuń
  15. ja teraz nie żartuje , ale się popłakałam ... na serio .. ryczałam ...

    Kiedy przeczytałam już początek to .. omg, słów mi brakuje , żeby coś tak nieziemskiego i wspaniałego opisać ...;*


    Powiem w skrócie ...
    KOCHAM , KOCHAM , KOCHAM <33333 ♥♥♥ ;******
    i dziękuje , że zaczęłaś drugą cześć ...

    OdpowiedzUsuń
  16. jaram sie :D
    jak dobrze że będziesz pisać dalej <3
    czekam na next :)
    ~P.

    OdpowiedzUsuń
  17. wiedziałam że to bd James! wiedziałam! ;p
    zajebiste, pisz dalej, bo umieram z ciekawości! *w*
    a tak wgl to pamiętasz mnie? kiedyś byłam waszą siostrą.... ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jest, jest, jest. :)
    Juuuuhu
    Bałam się, że całkowicie zrezygnujesz. :(
    Ale jest rozdział, jest zajebisty, jest impreza... ;)
    Czekam na następny.

    OdpowiedzUsuń
  19. Cudny!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    <3 <3 <3 <3 <3
    Czekam na kolejny :*

    OdpowiedzUsuń
  20. Łoł ,czekam z niecierpliwością na następny rozdział...

    OdpowiedzUsuń
  21. No cieszę się bardzo, że piszesz dalej i... jest SUPER !!!
    Czekam z niecierpliwością na ciąg dalszy :D

    OdpowiedzUsuń
  22. kobieto ale ty masz talent! muszę wziąć od Ciebie korepetycje z pisania :D czekam na następny :)

    OdpowiedzUsuń
  23. czekam, czekam:D jeszcze w takim momencie:D kocham<3

    OdpowiedzUsuń