Natalie powoli przemierzała korytarz. Wreszcie znalazła się przed drzwiami do pokoju, w którym był Nathan. Drzwi były lekko uchylone. Dziewczyna trzęsącymi się dłońmi delikatnie je popchnęła. Zobaczyła Natha siedzącego na brzegu łóżka, który twarz schował w dłonie. Nati nie wiedziała, jak ma się zachować i co zrobić. Weszła do pokoju zamykając za sobą drzwi. Oparła się o ścianę i czekała na jakikolwiek ruch ze strony Nathana. Wreszcie chłopak odezwał się pierwszy.
- Masz mi coś do powiedzenia? – zapytał obojętnie.
- Obiecałam, że nic nie powiem… - Natalie była bliska płaczu.
- Jak długo miałyście zamiar to przede mną ukrywać? – zadał kolejne pytanie, ani razu nie patrząc na dziewczynę.
- Yvonne chciała Ci powiedzieć tego samego dnia, kiedy zerwaliście. Nie powiedziała Ci, bo ….
- Ją wyzwałem … - Nath przerwał Nati, a jego oczy zaszkliły się od łez.
- To prawda. Mówiłam jej, żeby nie podejmowała pochopnych decyzji… - Natalie też się rozpłakała.
Podeszła do niego i usiadła na łóżku. Siedzieli przez chwilę w ciszy, którą przerwał Nathan.
- Opowiedz mi wszystko… - poprosił, a dziewczyna uśmiechnęła się delikatnie przez łzy.
- Twój syn ma na imię James i jest do Ciebie bardzo podobny. A za kilkanaście dni będzie obchodził drugie urodziny…. – Natalie opowiedziała chłopakowi wszystko o James’ie, ten słuchał z uwagą.
Zaproponowała również, że pokaże mu zdjęcia. Nath szybko załatwił w tym celu laptopa. Nati pokazała mu wszystkie zdjęcia, które dostała od Yv. Na niektórych oprócz Jamesa była też Yvonne. Natalie zauważyła, że chłopak poświęca więcej uwagi na takie fotki.
- Nathan, powiedz mi co myślisz. Po Twojej minie ciężko odczytać, czy może jesteś zadowolony, czy wolałbyś nie mieć syna… - zaczęła Natalie.
Nie odpowiedział od razu.
- Nadal kocham Yvonne, nie mogę o niej zapomnieć… Ale też nie mogłem wybaczyć jej zdrady… Aż do dziś. Jesteśmy młodzi, mamy po 22 lata ale nie przeszkadza mi to. Yvonne i zespół to najlepsze, co mnie spotkało. A teraz mam syna…. Natalie, chce ich mieć tu, w Anglii – chłopak patrzył na Nati błagalnym wzrokiem.
- Obiecuję, że zrobię wszystko aby tak było – oznajmiła dziewczyna, a Nathan mocno ją przytulił.
Natalie z Zaynem nie mogli jechać na urodziny James’a do USA. Zayn wyjechał w trasę koncertową, a Nati dostała zlecenie z pracy i zamiast do Los Angeles poleciała do Paryża. Tak więc, Yv wraz z synem spędziła jego urodziny w samotności. Tego samego dnia zespół dostał zaproszenie do radia w Los Angeles na specjalny „Maraton z The Wanted”.
Miesiąc później
Zespół wraz z dziewczynami chłopaków i Natalie po kilkunastu godzinach lotu samolotem znalazł się na lotnisku w Los Angeles. Przyjechali na specjalne zaproszenie z radia Hot 99,5. Według ustaleń, mieli codziennie przez około tydzień udzielać wywiadów na różne tematy, indywidualnie bądź w grupie. Według chłopaków zapowiadała się niezła zabawa.
Nie wiem co się dzieje, że rozdziały wychodzą coraz krótsze i coraz słabsze ;(
Te smęty już mnie dobijają, więc postaram się jak najszybciej napisać wszystkie rozdziały i zakończyć te oto opowiadanie.
Te smęty już mnie dobijają, więc postaram się jak najszybciej napisać wszystkie rozdziały i zakończyć te oto opowiadanie.
Przepraszam ...
Boże... jak ja kocham twoje opowiadanie!!! <3
OdpowiedzUsuńCo z tego że krótkie, za to zajebiste!
Nie no Kocham! :*
<3<3
Super :)
OdpowiedzUsuńnie przejmuj się , że krótkie , ważne że są super
..szkoda mi Nathana ...;( Miał syna i przez pierwsze 2 lata życia dziecka nie mógł go zobaczyć ...to straszne...
OdpowiedzUsuńA co do rozdziału bombowy !
Nomalnie mam szklanki w oczach ...
Pamiętaj jestes moim Bogiem XD
nie przepraszaj, że krótkie. I tak są wspaniałe, cały czas je uwielbiam ;*
OdpowiedzUsuńrozdział świetny! :D
aaw, nie mogę się kolejnego rozdziału doczekać :)
co z tego, że krótki? ważne, że wyjebany ;D
OdpowiedzUsuńprzepraszam za słownictwo XD
jesteś moim Bogiem, uświadom to sobie ;**
Ani mi się waż kończyć!
OdpowiedzUsuńJak skończysz to ja też nie bd nic pisać!
Rozdział jak zawsze ekstra :*
Jakie słabsze ? Ja się pytam ???
OdpowiedzUsuńSą niesamowite, boskie, ekstra, super, niezwykłe, nieziemskie, świetne... Mam wymieniać dalej ? xd
Nie mogę się już doczekać następnego rozdziału. :)
Kocham twoje opowiadanie, więc nie waż mi się go kończyć !!! ;*
<333
super ! <3
OdpowiedzUsuńzapraszam do siebie ! :D
http://onedirectionandata.blogspot.com/
super !
OdpowiedzUsuńKrotkie czy nie , ale są świetne .. ♥
krótki czy długi .. żadna różnica ;-D
OdpowiedzUsuń♥
rozdział świetny ;p ciekawe co tam się może stać później . hmmm ...
i kończ tego ! Bo ja się załamie !
kuźwa! pisz szybko! bo umrę! x,x
OdpowiedzUsuńzajebi.... przepraszam! CUDOWNY!!!!!!! WSPANIAŁY!!!!!!! PRZEKRACZA GRANICE ZAJEBISTOŚCI!
o, Kinga, mój miszczu, bd ci składać pokłony o_O'
haha xd ja już wariuję xd
Kurde szkoda że ja nie mam takiego talentu
OdpowiedzUsuńpisz szybko nexta
zapraszam do mnie
http://ineedyoutolie.blogspot.com/
Nie przepraszaj, bo nie masz za co !!! I co, że rozdziały krótkie ? Ważne,że w ogóle się pojawiają. Uważam, że nawet krótsze rozdziały są fajniejsze, bo przez to możesz dodać ich więcej i trzymasz w napięciu:)
OdpowiedzUsuńSUPER :D i czekam z niecierpliwością na następny... jestem ciekawa co dalej z Nathanem i Yv? Co się wydarzy w tym LA ? :D