piątek, 30 grudnia 2011

Rozdział 1 (Część I).

W całym mieszkaniu panowała cisza. Wtem rozległ się krzyk. Jessica pobiegła do pokoju, z którego rozległ się ów krzyk. To jej starszy brat, Nathan, krzyczał i rzucał się po łóżku. Jak się chwilę potem okazało, przez sen. Jessica podeszła do brata i zaczęła go budzić.
- Nathan! Obudź się! Nath do cholery! – wołała.
Dopiero po chwili chłopak otworzył oczy ale zaraz zamknął je z powrotem.
- Moja głowa… - wyszeptał.
Jessica zaraz przyłożyła swoją dłoń do czoła brata.
- Kolego, masz gorączkę. Zaraz Ci przyniosę termometr.
Wróciła i podała go Nathanowi. Próbował usiąść ale nie miał siły.
- Leż – nakazała dziewczyna, a zanim skończyła mówić chłopak osunął się na poduszki.
Po 10 minutach oddał jej termometr.
- 38,70C, no to ładnie. Musisz jechać do lekarza. Zadzwonię do …. Toma, on mi pomoże.
Telefon znalazła w swoim pokoju. Zadzwoniła do Toma i opowiedziała o Nathanie. Chłopak zgodził się pomóc kumplowi. Obiecał przyjechać jak najszybciej. Tymczasem Jessica przyniosła bratu szklankę wody.
- Jeszcze tego brakowało, żebym bawiła się w twoją niańkę.
- Nie musisz, ale dzięki za troskę – szepnął chłopak.
Jess uśmiechnęła się do niego.
- Zaraz przyjedzie Tom. Dasz radę się ubrać?
- Jasne, zaraz będę gotowy – powoli wstał z łóżka i podszedł do szafy.
Dziewczyna czekała na chłopaka w kuchni gotowa do wyjścia. Zjawił się po paru minutach, w tej samej chwili zadzwonił dzwonek oznajmiający, że ktoś przyszedł. Zanim Jessica zdążyła otworzyć Tom sam wszedł do mieszkania.
- Gdzie jest nasz „zdechlak”? – zażartował ale Jess zmierzyła go tępym wzrokiem – No sorry …
Zebrali się szybko i wyszli z mieszkania. Jessica zarządziła, żeby Tom jechał od razu do szpitala. Nathan, gdy usłyszał słowo „szpital” gotów był wysiąść z jadącego samochodu byleby tylko się tam nie znaleźć. Po namowach siostry zmienił jednak zdanie. W końcu zajechali na parking szpitala. Okazało się, że Nathan jeszcze gorzej się poczuł i był bliski omdlenia ale Tom w porę go złapał i pomógł iść.
We trójkę szli korytarzem na izbę przyjęć. Pielęgniarka kazała czekać, bo przed nimi była jedna dziewczyna i zapowiadało się na dłuższą wizytę w gabinecie. Nie mieli innego wyjścia, musieli poczekać. Zajęli miejsca w poczekalni oprócz Jessicy, która była wkurzona na tutejszą służbę zdrowia i chodziła w kółko.
Nieznajoma dziewczyna przyglądała im się. Widziała chłopaka, który ledwo siedział sam na krześle. Widocznie był bardzo chory. Bez chwili zastanowienia wstała i oparta na kulach podeszła do trójki przyjaciół.
- Hej, może chcielibyście wejść do gabinetu przede mną? Widzę, że potrzebujecie szybko pomocy, a w moim przypadku zejdzie się trochę – po czym wskazała na swoje kule.
Jessica i Tom spojrzeli na nią ze zdziwieniem.
- Naprawdę, mogłabyś? – zapytała Jess, by się upewnić.
- Jasne, trzeba pomagać innym – uśmiechnęła się nieznajoma – Tak w ogóle jestem Yvonne.
- Ja Jessica, Tom i mój chory brat Nathan – podali sobie ręce.
W tej chwili drzwi gabinetu otworzyły się.
- Wchodźcie – ponagliła ich Yvonne.
Do gabinetu wszedł tylko Tom z Nathanem. Jess pomyślała, że tak będzie lepiej. W końcu to faceci. I została z Yvonne w poczekalni.


Jeśli nie będziecie chciały czytać, zrozumiem.

11 komentarzy:

  1. Świetny początek. Czekam na więcej! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ciekawe rozpoczęcie opowiadania ;]
    zapowiada się ciekawie .. :p
    czekam na następny rozdział :D

    OdpowiedzUsuń
  3. dawaj następny kochana ;)
    love.

    OdpowiedzUsuń
  4. zapowiada się naprawdę ciekawie ;)
    czekam na następny ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Czemu mamy nie chcieć czytać, skoro naprawdę masz talent?? Podoba mi się początek i jeżeli chodzi o mnie to będę czytać wszystko co napiszesz ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ciekawy ten 1 rozdział czekam na drugii :DD Zapraszam też do czytania mojego bloga :))


    http://thestoryofthewanted.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetnie się zaczyna :) Czekam na następny rozdział !
    SUPER !!!

    OdpowiedzUsuń
  8. świetny rozdział !
    czekam na następny ;D

    OdpowiedzUsuń
  9. bardzo mi się podoba, już nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału :)

    OdpowiedzUsuń
  10. fajnie się zaczyna. inaczej niż wszystkie. ;) powodzenia! :)

    OdpowiedzUsuń